RZS leczenie ziołami

Mój serwis - archiwum

Temat: RZS a medycyna naturalna
witajcie:) Jestem tutaj nowym uzytkownikiem. Piszecie z zapałem o swoich doświadczeniach w leczeniu RZS, ale bez żadnych konkretów - to jest troche takie puste młócenie słomy. dlaczego nikt nie napisze o konkretach ????? Prosze wiec o jakieś przyklady stosowania ziół czy zabiegów.
pozdrawiam
mariusz
Źródło: forum.rzs.pl/viewtopic.php?t=916



Temat: Usunieto tytuł wiadomości
Dziekuje Ci za słowa pocieszenia :* nie wiem czy dobrze robie ale swoje leczenie zaczynam w Katowicach tam lecza ziołami,jestem ciekawa czy to pomoze i czy choroba nadal nie bedzie sie rozwijac ,byłam wczoraj we Wrocławiu u reumatologa (chciałam tylko srodki przeciwbólowe jakies silne) no i ten powiedział ze tylko akupunktura moze całkowicie wyleczyc,kiedys leczył ludzi lekami a teraz zmienił specjalizacje.Mysle ze kazda sroka swój ogon chwali chociaz zastanawiam sie czy inni chorzy na RZS nie próbowali innych metod niz farmakologia i czy to cos pomogło.Sama nie wiem co robic...boje sie troche tych zastrzyków które niszcza stawy....tylko czy inne metody lecznicze mają szanse pomóc????
Źródło: forum.rzs.pl/viewtopic.php?t=360


Temat: RZS?-DZIĘKI ZA KAŻDĄ OPINIĘ
Witaj Janie,

Choruję na rzs od 10 lat, ale mam stosunkowo bardzo niewielkie zmiany w stawach.Początkowo, żle zdiagnozowana, byłam leczona tylko niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi. Po dłuższym okresie stosowania diety, ziół i niekonwencjonalnych metod leczenia, choroba przeszła w stan remisji. Niestety bóle i opuchnięcia pokazały się po latach. Zrobiłam wyniki. Potwierdziły rzs. Moja Pani doktor była zdziwiona bardzo nieznacznym stopniem uszkodzenia stawów po 10 latach.Zaleciła mi sulfasalazynę, ale organizm odrzucił: bóle żołądka, jelit,wątroby, mdłości, jadłowstręt i do tego anemia i zmiejszona o połowę liczba leukocytów.
Obecnie przepisała mi metotreksat, w najmniejszej dawce. A ja, mając doświadzczenia z sulfasalazyną boję się go brać. No i ta ulotka z opisem ogromnej toksyczności leku...
czy jest jakiś sposób, aby złagodzić lub wyeliminować uboczne skutki przyjmowania metotreksatu? Co należy robić, aby wyeliminować ewentualne torsje,mdłości, bóle żoładka, wypadanie włosów?

Z góry dziękuję za poradę.
Pozdrawiam serdecznie
annmari
Źródło: forum.rzs.pl/viewtopic.php?t=862


Temat: mam pytanie
A ja znam jedną chorą która choruje na RZS i nie bierze leków. Leczy się tylko ziołami. Ma strasznie powykrecane dłonie wiec nie wątpie, ze ma RZS. To siostra mojej sąsiadki, choruje od 33 lat. Początkowo się leczyła tradycyjnie, ale twierdzi, ze lekarze zniszczyli jej serce i straciła do nich zaufanie. Wszystkie informacje mam od jej siostry bo ona nie chce rozmawiać o chorobie. Mieszkam w tym miejscu od 17 lat i wszystkie te informacje są konsekwentnie przez ten czas powtarzane.
Ja sobie nie wyobrażam życia bez leków. Pewnie nie dałabym rady nawet wstać z łóżka gdybym się nie leczyła. Osobiście nie polecam zaniechania leczenia. Mnie ból skutecznie prowadzi do lekarza. Choruję długo i to jest jedyna chora jaką znam, która nie leczy sie u lekarzy.
Pozdrawiam
Źródło: forum.rzs.pl/viewtopic.php?t=523


Temat: niekonwencjonalne metody leczenia
Chciałabym wszystkim bardzo podziękować za ciepłe słowa, które są równie potrzebne a nawet bardziej niż słońce dla chorych na rzs. methotrexat biorę już od kilku miesięcy w połączeniu z metypredem 4 i diclo duo. Kiedy zmiejszam dawkę metypredu bardzo szybko wracam do poprzedniej a nawet większej. Ob skacze mi od 66 do 36 i 20 a teraz wróciło na 47. Za jakiś czas czeka mnie sanatorium. Chciałabym spotkać się z bioenergo terapeutą lub kimś takim, może macie kogoś takiego, chcę spróbować też ziół - trzeba sobie jakoś pomódz.
Życzę SŁOŃCA.
Źródło: rzs.nethit.pl/viewtopic.php?t=37


Temat: niekonwencjonalne metody leczenia
Chce sie podzielic doswiadczeniem co do leczenia preparatami ziolowymi. Ja od 20 lat choruje na rzs, od 10 lat biore "tylko" 5 mg encortonu - niestety, ale zadnych innych lekow chemicznych. Mam od wielu juz lat ob ok. 10 - 12, zadnych bolow /no moze czasami/.Przede wszystkim trzeba oczyscic organizm z toksyn i trucizn. Proponuje zwykla mieszanke ziol:pokrzywa, babka lancetowata, korzen mniszka lekarskiego. Wszystko po jednej paczce zmieszac razem. Zaparzac 1 plaska lyzeczke od herbaty w wiekszej szklance przez ok. 10-15 min. Pic to raz dziennie, chyba najlepiej na noc. Kupuje tez leki ziolowe na odpornosc Immunolin z firmy amerykanskiej NOW, Glukozamine, Wapno z magnezem i wit. D.,DHEA ale to dla osob po 40-tce. Kazdy z tych lekow kosztuje nieco pow. 100 zl i wystarcza na 2 m-ce. Jesli bedzie zainteresowanie - podam kontakt tel. gdzie to mozna kupic. Poza tym mam specjalny aparat z polem magnetycznym, ktory likwiduje bole i stany zapalne. Ale caly czas rozgladam sie za czms co mi pozwoli zrezygnowac z encortonu. Pierwsza proba z wprowadzeniem Metotrexatu nie powiodla sie.Ale jestem dobrej mysli, pracuje choc jestem na wczesniejszej emeryturze. Mam znieksztalcone palce i cala lewa dlon, problem z palcami stop i kregoslupem. I poszukuje lekarza ktory pomoglby mi w leczeniu metoda naturalna. Pozdrawiam wszystkich Irena
Źródło: rzs.nethit.pl/viewtopic.php?t=37


Temat: MIZS a moja córeczka!
" />Witam !!

U mnie zdiagnozowano MPZS (młodzieńcze przewlekłe zapalenie stawów) na, które choruję od 8 roku życia. Obecnie mam 23 lata i z MPZS przeszło w RZS. Moja choroba zaczęła się od obrzęku lewego stawu kolanowego, a potem pojawił się przykurcz i wysięk - konieczna była punkcja. Od tego czasu choroba zaatakowała mi również prawe kolano. Przez 8 lat choroba cały czas była aktywna i coraz częściej miałam robione punkcje. Jako małe dziecko byłam tym wszystkim przerażona, nie wiedziałam co się ze mną dzieje, miałam problemy z koncentracją, a co za tym idzie i z nauką ale dzięki wsparciu rodziny poradziłam sobie.
Przez kilka lat leczyłam się w Instytucie Reumatologii w Warszawie, a potem kontynuowałam leczenie w Lublinie, w Samodzielnym Państwowym Szpitalu Klinicznym na ulicy Jaczewskiego. I tu nastąpiła poprawa mojego stanu zdrowia. W Lublinie zrobiono mi płukanie stawów kolanowych i dzięki temu przez ponad 3 lata nie zbierał się płyn w kolanach, więc mogłam w miarę normalnie funkcjonować. Wszystkie badania były dobre i nie miałam stanu zapalnego. Niestety remisja się skończyła i musiałam znowu dostosować się do ograniczeń jakie ze sobą niesie choroba. Chodziłam na rehabilitację i na krioterapię co w dużej mierze pomagało mi na ból. Przez prawie cały okres choroby miałam nauczanie indywidualne ponieważ gdy chodziłam do szkoły normalnie, często łapałam infekcje i jednocześnie następowało zaostrzenie choroby. Dopiero podczas trwania 3-letniej remisji mogłam uczyć się normalnie i poszłam na studium turystyczne, które ukończyłam i poznałam wiele fajnych osób. Teraz jestem na stażu w Ośrodku Kultury, mam kontakt z ludźmi na czym mi bardzo zależy i co jest najważniejsze dzięki pracy zapominam o chorobie. Często miewam też tzw. dołki psychiczne co w tej chorobie jest rzeczą normalną, ale radzę sobie z nimi jakoś, staram się być optymistką i nie poddaję się.
Od początku choroby biorę Methotrexat, witaminy i leki przeciwzapalne. Był nawet taki moment, że leczyłam się peruwiańskimi ziołami Vilcacora. Kuracja ta była bardzo skuteczna do czasu, kiedy zachorowałam na ospę. Teraz leczę się tylko Methotrexatem i CoxTral-em (lek przeciwzapalny). Zastosowano też u mnie leczenie izotopowe tzw. synowektomię izotopową poprzez podanie do stawu izotopu, który wypalił chorą tkankę i miałam rok spokoju z wysiękiem.
Niestety każdy chory musi się nauczyć żyć z tą chorobą co nie jest rzeczą łatwą. Remisje się zdarzają, ale nigdy nie wiadomo kiedy i jak długo trwają. Sama chciałabym żeby u mnie jeszcze nastąpiła taka ‟przerwa w chorobie”, ale nie wiem czy tak będzie. Na pewno mimo wszystko nie wolno się poddawać !!!

pozdrawiam
Źródło: 3majmysierazem.pl/phpbb/viewtopic.php?t=81


Temat: Zioła Bonifratrów
Witam
Od jakiegos czasu zastanawiam sie nad wlaczeniem ziolek do mojej kuracji. Szukajac informacji na ten temat trafilam na stronke Zakonu Bonifratow http://www.bonifratrzy.pl/. Naskrobalam maila z zapytaniem o preparaty ziolowe stosowane przy leczeniu rzs, po kilku dniach otrzymalam odp.

W Przychodni Ziołoleczniczej Konwentu Bonifratrów w Łodzi leczone są ziołami wszystkie dolegliwości i schorzenia, mamy herbaty wzmacniające, pobudzające oraz specjalne mieszanki na odchudzanie. Niewątpliwie najkorzystniejszą formą kontaktu dla pacjenta jest przyjazd do naszej przychodni, gdyż gwarantuje on postawienie dokładnej diagnozy przez lekarza. Lekarz proponuje mieszankę ziołową indywidualnie dla każdego pacjenta zgodnie
z jego potrzebami ( mile widziane wyniki badań pacjentów). Jeśli Pacjent jest poważnie chory,
w jego imieniu może przyjechać członek rodziny z dokumentacją medyczną chorego oraz aktualnymi wynikami badań.
Wizyta jest bezpłatna (można złożyć dobrowolną ofiarę do puszki znajdującej w gabinecie lekarskim), przychodnia czynna jest od poniedziałku do piątku od 8.30 do 17.30, nie ma wcześniejszej rejestracji pacjentów, każdy kto w danym dniu zgłosi się do przychodni na pewno zostanie przyjęty. W przypadku przyjazdu do przychodni zorganizowanych grup liczących do 10 osób, nie ma konieczności informowania o ich przyjeździe lekarzy. Jeśli grupa liczy ponad 10 osób, wskazane jest wcześniejsze telefoniczne poinformowanie o przyjeździe pacjentów. W sobotę przychodnia wraz z apteką czynne są od 9.00 do 14.00.

Niestety, nie prowadzimy wysyłkowej sprzedaży leków ziołowych.
W razie niejasności prosimy o kontakt telefoniczny: (042) 68 55 100.

Wyglada to sensownie, tym bardziej ze od osoby ktora zajmuje sie ziololecznictwem dowiedzialam sie, iz ziola powinny byc dobierane indywidualnie. Ciekawa jestem czy ktos z Was mial doczynienia z takimi "ziolkami" Ja niestety jeszcze jestem zbyt daleko...ale jak wroce, to z pewnoscia odwiedze Bonifratow z wrocka.
A moze by tak zebrac te wszyskie kuracje ziolowe w jednym miejscu :?:
Moze Ci, ktorzy wiedza i stosuja ziolka podziela sie swoimi spostrzezeniami z reszta? Wydaje mi sie, ze jest tutaj wiele osob ktore poszukuja takowej wiedzy...
Pozdrawiam
Źródło: forum.rzs.pl/viewtopic.php?t=618


Temat: przykurcze
Witajcie w Nowym Roku!
Ja w sprawie ćwiczeń - niewiele jeszcze wiem, ale to co do tej pory wyczytalam dalo mi pewien obraz. Poki jest ruch, nawet przez lzy, hamuje sie powstawanie przykurczy. Bezruch je powoduje. to moje babskie rozumowanie - gdy w nocy spimy lub probujemy spac, nasze konczyny sa nieruchome (prawie nieruchome) wiec rano budzimy sie zesztywniali i potrzebujemy czasu by sie rozruszac. Mnie nawet bezruch przy komputerze, bądz jazda w samochodzie w charakterze pasazera wystarcza by nie moc wysiasc z samochodu. Wiec dzis, gdy na rehabilitacji cwiczylam podwieszony bark i mialam lzy w oczach z bolu, powtarzalam sobie w myslach tylko jedno - wytrzymam, wytrzymam, po to aby dluzej moc sie sama ubierac. Moze wysmiejecie mnie, bo pewnie wielu z Was probowalo cwiczen i niewiele pomogly. A moze nie pomogly bo zbyt pozno zaczeliscie je robic? Wierze w ćwiczenia i wierze, ze mozna je samemu robic, tylko trzeba wytrzymac bol przy ich robieniu. I pewnie to jest najtrudniejsze.
Pewnie sa rozne metody walki z chorobą, moze to byc rowniez oczyszczanie organizmu za pomoca odpowiedniej diety, mogą byc ziola, nacieranie mascia - dla kazdego cos innego moze byc tym elementem wspomagającym hamowanie rozwoju choroby, jednak bardzo sceptycznie podchodzę do leczenia tylko i wylacznie dieta i ziolami. Gdyby tylko takie leczenie pomagalo w walce z chorobą, to dzis lekarze zamiast mtx zlecali by nam odpowiednie diety. Mysle ze problem polega na trafieniu na wlasciwego lekarza, ktory w leczeniu rzs ma doswiadczenie ale rowniez jest otwarty na nowe formy leczenia i sprawdzone specyfiki a przede wszystkim poglębia wciaz swoją wiedzę.
Kazdy z Was zapewne czytal posty Malludy, ktora wiele lat czekala by zdiagnozowano jej chorobę - bolesne jest to, ze nie trafila na wlasciwego lekarza. A propos, zagladalam wiele razy by zobaczyc czy pisala, ale umilkla. Czy ktos z Was wie moze co u Niej slychac?

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie

Ilam wracaj jak najszybciej do zdrowia a Lily zyczę duzo radosci, siły i wytrwalosci w opiece nad Wiki
Źródło: forum.rzs.pl/viewtopic.php?t=610


Temat: WITAM
Witam wszystkich!
Przyznam. ze z duzym zainteresowaniem czytam wasze posty. Chcialabym przylaczyc sie do prosby Mariolki i zaprosic Marie do szerszego omowienia tematu oczyszczania glowy i ciala. Jezeli jest to mozliwe, to na lamach forum. Pewnie jest wiecej takich ciekawskich jak ja Wiem, ze jest kilka sposobow na oczyszczenie organizmu z toksyn, jednym z nich jest np kuracja ziolami (Bonifratrzy maja gotowe mieszanki ziolowe) z bardziej radykalnych glodowka, mozna tez zaczac od jelita grubego. Z tego co wczesniej pisalas na forum wynika, ze zastosowalas zielona glinke. Ciekawa jestem czy nadal stosujesz taka forme i czy glinka jest stalym elementem twojego jadlospisu, a raczej piciopisu Czy oprocz glinki wspomagasz sie innymi preparatami? Po jakim czasie zauwazylas pierwsze efekty?
Uwazam, ze wiekszosc chorob sprowadzamy na siebie sami...przewaznie widelcem. Zgadzam sie, ze chora glowa ( w rozumieniu chorego myslenia) = chore cialo i na odwrot. Moim zdaniem wszystko ze soba sie laczy i nie mozna tych czesci oddzielic. Tym bardziej jestem ciekawa jak sobie poradzilas z leczeniem psyche. Domyslam sie, iz wsparlas sie literatura. Jezeli sie nie myle, to moze polecisz kilka pozycji ktore ci pomogly zrozumiec siebie i poukladac balagan w glowie? Z wlasnego doswiadczenia wiem ile szkod i niepotrzebnego cierpienia moze przyniesc destrukcyjne myslenie i brak kontaktu ze swoim cialem i "dusza". Informacje ktore wychodza od ciebie, odbieram jako ...co najmniej lakoniczne, ale jest to moj subiektywny odbior i byc moze sie myle. Zastanawia mnie dlaczego tak jest? Wierze w twoje dobre intencje i chec podzielenia sie swoimi doswiadczeniami z innymi "co na tym samym wozku jada". Tylko ciagle nie moge znalesc twojego "przepisu" na rzs. Moze nie umiem szukac...albo szukam nie tam gdzie trzeba
Pozdrawiam wszystkich cieplutko...
Źródło: forum.rzs.pl/viewtopic.php?t=493


Temat: Alternatywne metody leczenia
Ściągnięte z sieci ze strony:

BONIMED-Laboratorium medycyny naturalnej.


REUMATOIDALNE ZAPALENIE STAWÓW (RZS) - GOśCIEC I INNE CHOROBY REUMATOIDALNE
Gościec przewlekły postępujący, zwany też reumatoidalnym zapaleniem stawów, jest chorobą tkanki łącznej, której pierwsze zmiany umiejscawiają się w obrębie błony surowiczej stawu, powodując obrzmienie, dużą bolesność uciskową i samoistną oraz sztywność.

Leczenie w poradniach przeciwreumatycznych oraz rehabilitacja polega na przepisywaniu różnych specyfików syntetycznych oraz związków salicylowych i sterydowych oraz rehabilitacji.
Zioła i leki ziołowe mogą być wykorzystane jako osłaniające przed szkodliwym działaniem powodowanym przez leki syntetyczne. Poza tym napary i odwary ziołowe stosowane doustnie działają przeciwzapalnie, przeciwskurczowo, przeciwbólowo i remineralizująco.

Zalecenia praktyczne:

Stosować zioła przeciwreumatyczne O. Grzegorza.
Zawsze nosić ciepłe ubrania, najlepiej odzież z wełny i skóry.
Nie używać ubrań z tworzyw sztucznych butów gumowych.
Spać w łóżku na sienniku ze słomą żytnią i owsianą, a nie na wersalce.
Wskazane jest sypiać na materacach włosia lub trawy morskiej.
Spać na łóżku lub tapczanie izolowanym skórą baranią.
Nie palić papierosów, nie pić alkoholu.
Unikać zimna, wilgoci, zimnych kąpieli w rzekach.
Jeść pokarmy łatwo strawne, dużo surówek i jarzyn, mniej potraw smażonych.
Jeść często dżem z wiśni i czereśni, pić sok z wiśni, do ziołowych herbat dodawać maliny.
Codziennie robić gimnastykę rehabilitacyjną, unikać deszczów.
Korzystać z sanatoriów.
W okresie zaostrzenia choroby unikać potraw mięsnych.
Pić dużo płynów.
Korzystnie działają kąpiele siarkowe.
Stosować:
Reumobonisol - nacierać 2-3 razy dziennie bolące miejsca, Nefrobonisol 5 ml rano.
Preparaty w kapsułkach: Artrobon 2 x 2 kapsułki + Grypobon

Kto słyszał, kto wie, kto stosuje?
Źródło: forum.rzs.pl/viewtopic.php?t=30


Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Mój serwis - archiwum